BMW jedzie jak kilkuletnie auto, serio już dawno nie widziałem takiego egzemplarza. Zabija przyspieszeniem i gładkością oddawania mocy. Miało jednego właściciela, a samochód odkupiliśmy od syna po śmierci ojca. Całe życie garażowany w ciepłym miejscu, serwisowany jak w zegarku i nigdy nie widział zimy. Był samochodem demonstracyjnym BMW.
Poza dachem samochód ma drugi lakier, prawdopodobnie z uwagi na obcierki dokonane przez sędziwego właściciela. Ktoś wykonał tę robotę książkowo i pięknie.
Jest po kompletnym serwisie, który wykonaliśmy zgodnie ze sztuką, dodatkowo wymieniliśmy pompę hamulcową i ABS (kosmiczne koszty), więc to na przewidywalną przyszłość pojazdu jest z głowy. Odnowiliśmy także felgi. Samochód ma prawie nowe opony. Dwa komplety kluczyków.
Coś pięknego. Zostawia ludzi ze szczękami na podłodze. Jakość, jakość, jakość.
Fabryki nie da się podrobić.
E31 to pierwszy samochód bawarskiej firmy w historii segmentu GT! Innowacyjny w każdym calu – na początku lat 90. był topem absolutnym.